Przeczytany przeze mnie artykuł pt. „Etyka zawodu nauczyciela” B. Tarnowskiej bardzo mnie poruszył, gdyż zawiera w swej treści wszystkie te problemy, które nurtują mnie na co dzień. Autorka porusza w nim problem ważności zawodu nauczyciela a tym samym etyki z nim związanej. Ważność zawodu polega na tym, że jest to jedna z niewielu licznych grup zawodowych (oprócz lekarzy, prawników, dziennikarzy), którym od dawna stawia się wysokie wymagania dlatego, że wywierają one wpływ na losy poszczególnych ludzi, grup i całych społeczeństw. Zawody lekarza, prawnika i dziennikarza dysponują skodyfikowanym systemem norm etycznych. W zawodzie nauczyciela problematyka moralna nabiera szczególnego znaczenia, gdyż kształtuje on światopogląd najmłodszej grupy społeczeństwa dzieci i młodzieży. Jakie są nasze dzieci, taki będzie naród w przyszłości. W swojej pracy zawodowej spotykam się na każdym kroku z problemem, jak być dobrym nauczycielem i zarazem dobrym wychowawcą lubianym przez uczniów. Wydawałoby się, że są to różne sprawy, trudne ze sobą do pogodzenia. Jednak po przeczytaniu tego artykułu wiele spraw staje się prostych i możliwych do osiągnięcia. Każde napisane w nim zdanie jest ważne i w moim odczuciu trafia w sedno. Przytoczę kilka szczególnie ważnych fragmentów, z wymową których trudno się nie zgodzi. Najpierw przedstawię 10 mądrości nauczycielskich (wg J. Pielachowskiego):
1. Wiem, że przyszłość moich wychowanków w dużym stopniu zależy ode mnie.
2. Nigdy nie poniżam godności ucznia. Poniżony zawsze odpłaca złem.
3. W konflikcie z uczniami nie gorączkuję się, jestem sędzią a nie stroną.
4. Nie lekceważę własnych poleceń, zawsze kontroluję ich wykonanie.
5. Jestem cierpliwy, uczniowie mają prawo myśleć i działać wolniej ode mnie.
6. Lekcja jest dla uczniów - nie dla mnie. Mój sukces powstaje tylko z sukcesów moich uczniów.
7. Nie jestem nieomylny. Mądrość polega na przyznaniu się do błędu i naprawieniu go.
8. Autorytet nie polega na wzbudzeniu strachu, lecz na kompetencji, sprawiedliwości, konsekwencji wymagań.
9. Wymagania nie wykluczają życzliwości; nie zrzędzę, nie pouczam, czyn jest lepszy od mówienia, przykład lepszy od instrukcji.
10. Nie spodziewam się powierzchownej wdzięczności wychowanków. Jeśli zaszczepię im lepszą stronę mojej osobowości - będą mi wdzięczni przez całe życie.
Kierując się w pracy zawodowej powyższymi mądrościami można wiele osiągnąć. Nie jest to łatwe, wymaga dużo pracy nad sobą i wysiłku. Jednak postępowanie zgodnie z etyką zawodu opłaca się i przynosi po pewnym czasie należyte wyniki. Etyka zawodu nauczyciela dotyczy postawy nauczyciela, jego kultury, osobistej odpowiedzialności, wrażliwości, samokrytycyzmu, uczciwości, hierarchii wartości, światopoglądu, wiedzy i kompetencji. Zawód nauczyciela stawia wysokie wymagania - nauczyciel znajduje się pod ustawiczną kontrolą, każde jego potknięcie jest natychmiast dostrzegane i komentowane. Musi więc być szczególnie ostrożny, zwłaszcza że sędziami - i to surowymi - są uczniowie, których wychowuje. Łatwo można stracić ich szacunek i zaufanie, ale bardzo trudno je odzyskać. A przecież rezultaty pracy wychowawczej zależą przede wszystkim od stosunku uczniów do nauczyciela, od jego autorytetu. Autorytet nie może być narzucony czy !
sztucznie wykreowany, ale powinien być uznany, wybrany i zaakceptowany przez młodzież ze względu na wiedzę, kompetencje, a przede wszystkim ze względu na cechy moralne nauczyciela. Mimo negacji odrzucania autorytetów, uczniowie potrzebują osobowych wzorców. Dorastającemu młodemu człowiekowi potrzebny jest przewodnik - dobrze znający drogę, jasno widzący cel, niezmordowany, bezwzględny wobec siebie, wyrozumiały wobec innych, opanowany, zdyscyplinowany, skoncentrowany na tym, co najważniejsze, oddany sprawie młodzieży, podchodzący z otwartym sercem do tych, którzy nie potrafią jeszcze tego docenić. Mając taki depozyt, nauczyciel potrafi przejść przez życie bez załamań, depresji, zniechęcenia i zawodu. Miarą etyki w wychowaniu jest odpowiedzialność za ucznia, za jego rozwój i dobro, i w konsekwencji za jego dojrzałość. Wychowanie już z samej istoty jest działalnością etyczną, obliczoną na czyjś osobowy interes, na czyjeś dobro, bo w przeciwnym przypadku przestaje to być wychowanie. M. Śnieżyński w książce „Nauczanie wychowujące” stwierdza, że odpowiedzialność wychowawcy przybiera podwójny wymiar. Z jednej strony odpowiadam "za" - ucznia, za przebieg procesu nauczania i wychowania, za realizację potrzeb psychicznych młodzieży, za jej wszechstronny rozwój, ale równocześnie odpowiadam "przed" - dyrektorem, przed rodzicami, którzy oddali największy swój skarb w moje ręce. Odpowiadam również przed samym sobą, przed swoim sumieniem. Od tego, kim jest nauczyciel jako człowiek, zależą sukcesy wychowawcze. Janusz Korczak powiedział: "Być człowiekiem, to znaczy posiadać kryształową moralność, nieograniczoną tolerancyjność, do pasji posuniętą pracowitość, dążyć do ciągłego uzupełniania swojego wykształcenia i pomagać innym\".
Naczelną zasadą w postępowaniu z uczniami jest poszanowanie ich godności. O potrzebie podmiotowego traktowania każdego ucznia mówi się od lat. Podmiotowość to nic innego jak fakt bycia sobą i prawo do bycia traktowanym jak osoba. Jeśli więc nauczyciel obrzuca uczniów obraźliwymi epitetami, to nie powinien dziwić się, że sam nie zasłuży na ich szacunek. Ironia, złośliwość, niecierpliwość, dyktatorstwo ze strony nauczyciela wywołują wśród uczniów opór i frustrację. Natomiast cierpliwość, wyrozumiałość i otwartość na problemy uczniów pomagają w osiąganiu lepszych wyników w nauce. Nauczycielowi nie wolno obrażać się na ucznia; jako psycholog powinien rozumieć jego potknięcia i ich przyczyny, a jako wychowawca szukać dróg zmierzających do likwidowania wad i wykształcenia zalet. Warunkiem właściwej atmosfery w klasie jest interesowanie się przez nauczyciela wszystkimi uczniami: tymi, którzy wybijają się ponad poziom, oraz tymi, którzy z różnych względów do tego poziomu nie dorastają. Nauczycielowi nie wolno uważać trudnego ucznia za zawadę, lecz powinien temu właśnie uczniowi poświęcić najwięcej uwagi. Postawa nauczyciela powinna być zbliżona do postawy lekarza: powinien doradzać, nie osądzać, nie piętnować; przy całej stanowczości czy nawet ostrości tonu pozostawać opanowanym i uprzejmym. Postępowanie nauczyciela zawsze uwikłane jest w oceny moralne, np. sprawiedliwości i niesprawiedliwości. Uczeń musi być przekonany, że otrzymał sprawiedliwą ocenę. Sprawiedliwość wymaga, by ocenione były nie same wyniki, ale także trud i dobra wola, włożone w ich osiągnięcie. Bliższe poznanie ucznia pomoże odróżnić pilność słabego od niedbalstwa czy lenistwa ucznia zdolnego. Nauczyciel musi posiadać duży zasób wiedzy. Uczniowie mają prawo, by uczyli ich nauczyciele dobrze przygotowani. Samokształcenie, doskonalenie własnego warsztatu pracy jest podstawowym warunkiem bycia dobrym nauczycielem. Chodzi tu nie tylko o rzetelne przygotowanie się do lekcji, ale też o punktualność, zaangażowanie, gotowość pojęcia dodatkowego wysiłku, aby pomóc uczniom, którzy tego wymagają. Opuszczając uczelnię i podejmując pracę pedagogiczną, nauczyciel musi mieć świadomość swoich moralnych powinności wobec uczniów, rodziców i społeczeństwa. Mówiąc o etyce zawodu nauczyciela nie można pominąć norm moralnych regulujących współpracę i współżycie w zespołach nauczycielskich. Warunkiem powodzenia w pracy wychowawczej jest utrzymanie właściwej atmosfery w gronie nauczycielskim. Ważną sprawą jest dbałość o autorytet zawodu oraz konieczność obwarowania dyskrecją przebiegu posiedzeń Rady Pedagogicznej, rozmów, spraw służbowych i życia prywatnego kolegów. Należy dbać o to, aby dobra sława zawodu, którą podtrzymujemy na zewnątrz, znajdowała pokrycie w rzeczywistości, aby wzajemny szacunek i życzliwość panowały między nauczycielami naprawdę.
Konflikty szybko przenikają do młodzieży i środowiska, obniżając nie tylko prestiż danego zespołu nauczycielskiego, ale także efekty jego pracy. Każdy nauczyciel powinien mieć świadomość własnych niedociągnięć, ułomności, wad zawodowych, na działanie których jest bez przerwy narażony podczas swojej długoletniej pracy.
Należą do nich (wg S. Cholewy):
1) apodyktyczność i upór,
2) osłabienie samokrytycyzmu i samouwielbienie,
3) pozerstwo i afektacja,
4) drobnostkowość,
5) skłonność do plotkarstwa oraz intryg,
6) nadwrażliwość,
7) znieczulenie czyli ograniczenie aktywności do minimum.
Nie będę omawiał szczegółowo tych przywar (zapraszam do przeczytania tego artykułu), gdyż ważne jest ich zasygnalizowanie i zdawanie sobie sprawy, że takowe istnieją i mogą dotyczyć nas wszystkich pracujących w tym zawodzie. Na koniec przytoczę 9 pytań (wg ks. M. Rusieckiego), które powinien zadawać sobie nauczyciel każdego dnia swojej pracy i w ten sposób kontrolować swoje postępowanie:
1. Czym tak naprawdę imponuję swoim uczniom?
2. W jaki sposób zabezpieczam się przed rutyną?
3. Na ile udało mi się uratować radość płynącą z wykonywanej pracy?
4. W jakim stopniu pogłębiam swoją wiedzę?
5. Ile mam cierpliwości w tłumaczeniu, upominaniu, przekonywaniu?
6. Jak rozumiem tolerancję i jaki daję jej wyraz?
7. Jak oddziałuję na grono nauczycielskie?
8. Co inni mogą odczytać z mojego zachowania?
9. Na ile jestem przekonany, że jako nauczyciel mam najpiękniejszą misję do spełnienia? Na ile staję na wysokości zadania?
Odpowiedzi na te pytania pomogą nam nauczycielom w codziennej realizacji zamierzonych celów i mogą być źródłem sukcesu w pracy pedagogicznej, a tym samym zrealizują pomyślną wizję naszego społeczeństwa.