Wyszukiwarka

Przewodnik dla nauczyciela Przewodnik dla ucznia Przewodnik dla rodzica

Publikacje » Bajka psychoedukacyjna

Autor: Urszula Gromadzka
Etap nauczania: Gimnazjum
Typ publikacji: Pomoce
Przedmiot: Lekcje wychowawcze

Bajka psychoedukacyjna

BAJKA PSYCHOEDUKACYJNA „Szara myszka”

Opracowała: Urszula Gromadzka
2008/2009

Problem: Odrzucenie ucznia przez grupę. Naśmiewanie się z ucznia.

Cele: Przełamywanie poczucia niskiej wartości. Umocnienie wiary we własne możliwości i atuty.

Adresaci: dzieci w wieku 13-15 lat. (etap edukacyjny: gimnazjum)

Metafora: Szara myszka.

Był koniec wakacji, a słonko nadal mocno świeciło swoimi promykami. Dużymi krokami zbliżała się złota jesień. Liście nabierały kolorów zwiastujących nową porę roku. Las wyglądał wyjątkowo pięknie. Mała myszka wylegiwała się właśnie na polanie przy lasku i korzystała z ostatnich chwil wolnego czasu. Myślami była jednak już w szkole, w swojej nowej szkole, gdyż wczoraj jej tata wrócił do domu z wiadomością o otrzymaniu nowej pracy, a co za tym idzie zmianą miejsca zamieszkania. Cała rodzinka myszki przeprowadza się w prześliczną okolicę Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Tam to musi być dopiero cudownie – myślała mała myszka. Wisła cichutko płynie, lasy szumią, wąwozy, a ile gatunków innych zwierzaków. Poznam nowych kolegów i koleżanki. Na pewno będą dla mnie mili i sympatyczni. Już nie mogę się doczekać. – rozmarzyła się i zasnęła w cieniu drzewka. Obudziły ją kropelki jeszcze letniego deszczu. Choć deszcz był cieplutki i nie przeszkadzał jej w wylegiwaniu się pod drzewkiem, postanowiła pójść do norki i zacząć pakować swoje rzeczy, aby solidnie przygotować się do podróży. Szara myszka była bardzo podekscytowana tym wyjazdem. Następnego dnia, po dotarciu na miejsce, cała rodzinka myszek rozpakowała swoje rzeczy w nowej norce. Nadszedł upragniony dzień małej myszki - pierwszy dzień w nowej szkole. Z uśmiechem i radością w sercu poszła, aby poznać swoich nowych rówieśników. Gdy znalazła swoją klasę podbiegła z entuzjazmem, aby zapoznać się i przywitać. Ku jej zaskoczeniu inni uczniowie nie byli tak pozytywnie nastawni do małej myszki. Jedynie jaszczurka w okularach podała jej rękę i miło ją przywitała. Myszka ze smutną miną patrzyła w stronę grupki uczniów z jej klasy. Mieli markowe ubrania, nowoczesne telefony komórkowe, śmieli się, rozmawiali, nie zwracając na nią uwagi. Nie przejmuj się nimi – powiedziała do myszki jaszczurka. Ja też byłam kiedyś nowa w tej klasie i tak samo mnie po traktowali – dodała. Mimo tych słów otuchy ogarniał myszkę żal, gdyż nie tak wyobrażała sobie pierwszy dzień w nowej klasie. Będzie dobrze, z czasem lepiej mnie poznają i stanę się ich prawdziwą koleżanką, na pewno mnie zaakceptują. – pomyślała myszka. Nazajutrz pierwsze lekcje - myszka specjalnie się ich nie obawiała, gdyż nigdy nie miała większych problemów z nauką. Zawsze systematycznie przygotowywała się do lekcji i odrabiała prace domowe w starej szkole.
Pierwszego dnia na lekcji fizyki zgłaszała się do odpowiedzi i rozwiązywała zadania na tablicy, za co otrzymała plusa i pochwałę od nauczycielki. Pani Sowa od fizyki była uznawana w szkole za jedną z najbardziej wymagających i surowych nauczycielek, co jeszcze bardziej zmotywowało myszkę do nauki. Dzień w szkole minął szybko i bez żadnych problemów. Nikt poza jaszczurką nie rozmawiał z myszką na przerwie, co trochę ją smuciło. Często patrzyła na tą grupkę uczniów, którzy stali zawsze oddaleni od reszty klasy. Bardzo chciała się z nimi zaprzyjaźnić. Pragnęła być w przyjaźni z całą klasą.
Wychodząc ze szkoły owa grupka zastąpiła jej drogę. Zza rogu wyskoczyło 4 chłopców (wilk, lisek, zajączek i bóbr) oraz 2 dziewczyny (kuna i łasiczka). Mała myszka przestraszyła się, ale nie dając nic po sobie poznać szła dalej. Nagle kuna zastąpiła jej drogę i powiedziała – Patrzcie jaka wieśniara. Co tak milczysz? Na fizyce byłaś taka rozgadana?! Myszka stała nieruchomo i nadal nic nie mówiła. Nie dość, że kujon, to jeszcze jaki brzydal – dodała łasiczka. Myszka w końcu rozpłakała się, odepchnęła dziewczyny i pobiegła czym prędzej do swojego domu. Z oddali słyszała tylko wyzwiska, rzucane przez grupkę uczniów pod jej adresem i ich szyderczy śmiech. Było jej bardzo przykro. Nikt nigdy nie sprawił jej takiej przykrości. Gdy dotarła do domu otarła łzy i postanowiła nic nie mówić rodzicom o zaistniałej sytuacji. Długo siedziała sama w swoim pokoju i rozmyślała o tym, co ją spotkało. Jak zmienię fryzurę i kupię sobie jakieś modne ciuszki, to na pewno mnie zaakceptują i polubią. – pomyślała ocierając jeszcze łzy. Po obiedzie zapytała mamę – Czy mogłabyś mi podarować trochę pieniążków? Chciałabym kupić sobie jakieś nowe ubranko. Wiesz mamo, nowa szkoła, byłoby fajnie gdybym sprawiła sobie coś nowego z tej okazji. Porozmawiam z tatą i zobaczymy, czy da się coś wygospodarować córeczko. – odpowiedziała mama. Popołudniu, kiedy słonko zachodziło powoli za horyzont, mała myszka, otrzymawszy wcześniej pieniążki od rodziców, wybrała się na zakupy i do fryzjera. Na drugi dzień pobiegła w nowym stroju i fryzurze radośnie do szkoły. Jedyną osobą, która zauważyła zmianę w wyglądzie myszki była jej (bardzo dobra już koleżanka) jaszczurka. Ooo jak ślicznie wyglądasz! – powiedziała głośniej jaszczurka na przywitanie, chcąc jednocześnie zwrócić uwagę innych. Nowe ubranko i ta fryzurka, bardzo Ci w niej do twarzy – dodała koleżanka. Dziękuję – odpowiedziała myszka, patrząc z żalem w stronę grupki kolegów i koleżanek, którzy w dalszym ciągu nie zwracali na nią uwagi. Myszka zasmuciła się, a jaszczurka widząc to postanowiła ją pocieszyć - A wiesz, że jutro na biologii idziemy z panią Sarną na wycieczkę do Parku. Będziemy obserwować tutejsze gatunki chronionych roślin. Super! – krzyknęła z radością myszka. To będzie świetna okazja, aby zaprzyjaźnić się z resztą kolegów i koleżanek. – pomyślała z nadzieją, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nazajutrz cała klasa wyszła na wycieczkę. Myszka pragnęła, aby nadarzyła się okazja bliższego poznania jej rówieśników. Bardzo chciała zyskać akceptację wszystkich uczniów. Marzyła, by kuna i łasiczka były dla niej równie miłe, jak jaszczurka. Podczas spaceru po parku pani Sarna podzieliła klasę na grupy i poleciła każdej z grup wykonanie zadania na ocenę. Myszka została przydzielona do grupy, w której byli między innymi lis, wilk, łasiczka i kuna. Radość ogarniała myszkę, że w końcu będzie miała okazję na bliższe zapoznanie się z nimi. Grupa myszki oddaliła się od reszty klasy i schowała się za ślicznymi jałowcami. Lis upewnił się, że ich nie widać zza krzewów i wyciągnął papierosy, po czym zaczął wszystkich częstować. Pewnie nigdy nie paliłaś, co?? – zapytał myszkę wilk. Nawet nie wiesz jak się zaciągnąć. – dodała ironicznie kuna. Jasne, że paliłam i to nie raz. – skłamała myszka i wzięła papierosa. Zapaliła i poczuła, jak dym strasznie drapie ją w płuca, zaczęła dusić się i głośno kaszleć. Grupka śmiała się, że myszka nie umie palić papierosów. Nagle łasiczka usłyszała czyjeś kroki, zbliżające się w ich kierunku. To na pewno pani Sarna, usłyszała, jak ta kłamczucha głośno kaszle. To wszystko przez nią. – wyszeptał ze złością lis. Dobra, uciekamy, żeby nas nie nakryła – dodała kuna. Rzucili niedopałki papierosów i szybko uciekli. Myszka stała samotnie, nadal kaszląc i dusząc się zaciągniętym wcześniej papierosem. Zza drzew wyszła pani Sarna. Co się tu dzieje!? – zapytała. Paliliście papierosy. I jeszcze jakby było mało rzuciliście niedopałki, co mogło spowodować pożar! Nigdy nie spodziewałabym się tego po Tobie myszko. Bardzo zawiodłam się na Tobie. Poinformuję na pewno o tym incydencie rodziców oraz dyrekcję szkoły, która z pewnością wyciągnie wobec Ciebie konsekwencje – powiedziała pani Sarna podniesionym głosem, z nutą rozczarowania. Myszka nic nie odpowiedziała, nie wydała również, kto z nią palił papierosy. Bardzo żałowała tego, co zrobiła. Po powrocie do domu myszkę czekała rozmowa z rodzicami. Przeprosiła ich i obiecała, że więcej się to nie powtórzy. Następnego dnia wstydziła się pójść do szkoły. Idąc szkolnym korytarzem miała wrażenie, że wszyscy się na nią patrzą i śmieją się z tego, co ją spotkało. Miała ogromny żal w sercu, że została tak potraktowana przez tamtą grupkę. Patrzyła na nich z oddali z wielkim smutkiem w oczach. Zauważyła to jaszczurka, podeszła do niej i przytuliła do siebie. Nie przejmuj się nimi. – powiedziała. Pamiętaj myszko, najlepsze co możesz zrobić w życiu, to zawsze być sobą. – dodała z uśmiechem. Myszka odwzajemniła jej uśmiech i mocno przytuliła się do swojej przyjaciółki.



« wróć












Współpraca

 
 














 




Wykonanie i obsługa strony: www.oxy.pl